W Cambridge zakończono “Polskie Perspektywy”

pap-persp
18 tys. sekund fascynujących prezentacji, ponad 170 uczestników, 24 przygotowane postery, 1100 zrobionych zdjęć i 777 … wypitych filiżanek kawy, to niektóre efekty konferencji Nauka. Polskie Perspektywy. Jej drugą edycję zorganizowano w brytyjskim Cambridge.

 

Zorganizowana po raz drugi konferencja jest adresowana do młodych naukowców, doktorantów i studentów polskiego pochodzenia, którzy prowadzą swoje badania na uniwersytetach i w instytutach poza granicami Polski. Uczącym się za granicą studentom umożliwia spotkanie się, zbudowanie sieci kontaktów oraz podjęcie dyskusji na tematy związane z uczestnictwem Polski w rozwoju nauki i technologii.

 

Jak poinformowała PAP jedna z organizatorek spotkania Magdalena Richter, ponad 170 uczestników reprezentujących 10 krajów europejskich miało okazję porozmawiać o swoich doświadczeniach związanych ze studiowaniem oraz realizacją projektów naukowych za granicą. Goście konferencji reprezentowali dziedziny tak różnorodne jak: immunologia nowotworów, informatyka stosowana czy psycholingwistyka. “Różnorodność była widoczna nie tylko w reprezentowanych przez uczestników dziedzinach nauki, ale także w poziomie studiów, kwalifikacjach, doświadczeniu i afiliacjach” – podkreśla Richter.

 

W trakcie konferencji tajne jury – złożone z gości i uczestników – wybrało najlepsze trzy prezentacje. Uwzględniając jasność i klarowność przekazu, sposób prezentacji oraz zawartość merytoryczną jurorzy postanowili nagrodzić: dr Agnieszkę Łękawę-Raus (wystąpienie “Next generation electrical wires”), dr Joannę Bagniewską (prezentacja “How do bees detect bombs?”) oraz Michała Kępę (referat “Listening to magnetism at extreme conditions”). Nagrody za najlepsze prezentacje posterów powędrowały w ręce Krzysztofa Kozaka, Jakuba Bochińskiego oraz Tomasza Augustynka.

 

Podczas spotkania prelekcje wygłosili też uznani polscy naukowcy. Prof. Maciej Konacki wykorzystał wykrywającą jego ruchy technologię Kinect, aby opowiedzieć o projekcie Solaris, prof. Maciej Żylicz mówił o chaperonach, wyspecjalizowanych strażnikach naszych komórek, natomiast prof. Jacek Baranowski opisywał właściwości grafenu.

 

Jak podkreśla Magdalena Richter, siódemka organizatorów konferencji to studenci studiów licencjackich, magisterskich i doktoranckich, reprezentujący różnorodne dziedziny nauki i studiujący na różnych uczelniach: Uniwersytet Cambridge, Oxford, Politechnika Gdańska i PAN. “Całą konferencję organizowaliśmy korzystając z internetu i po raz pierwszy w komplecie zobaczyliśmy się +na żywo+ dopiero pierwszego dnia konferencji” – wyjaśnia Richter.

 

“Konferencja Science. Polish Perspectives jest czymś nowym na mapie światowej nauki. Od wieków pojedyncze osoby polskiego pochodzenia osiągały sukcesy na zagranicznych uczelniach i instytutach, lecz po raz pierwszy takich osób zebrało się ponad 150 w jednym miejscu” – podkreśla kolejny organizator Tomasz Cebo.

 

Główna część konferencji obejmująca prezentacje, wykłady, sesje plakatowe i panele dyskusyjne, odbyła się w najstarszym kolegium Uniwersytetu Cambridge – Peterhouse. Uczestnicy mieli też okazję poznać też wiele innych interesujących miejsc. “Uczestniczący w warsztatach zwiedzili część Pembroke College oraz sale wydziału inżynierii, biorący udział w sobotniej formalnej kolacji mogli zasiąść przy stołach sali Corpus Christi College, a ci którzy mieli jeszcze siły po całych dniach wypełnionych fascynującą nauką, mogli odkrywać uroki życia nocnego, jakie oferuje Cambridge” – informuje Magdalena Richter.

 

Wydarzenie zorganizowały trzy stowarzyszenia studenckie: Cambridge University Polish Society, Oxford University Polish Society i LSE SU Polish Business Society. Jednym z patronów medialnych konferencji był serwis Nauka w Polsce – Polskiej Agencji Prasowej.

 

PAP – Nauka w Polsce

Advertisements

Polacy w Oksfordzie: ten uniwersytet otwiera wiele drzwi

Artykuł PAP – Nauka w Polsce:

papOx

Codziennie chodzą tymi samymi ulicami co Oscar Wilde albo Tolkien, mogą wypić kawę z noblistą lub brytyjskim lordem i jest ich około 200. Polacy studiujący lub pracujący na Uniwersytecie Oksfordzkim przyznają: studia w Oksfordzie otwierają wiele drzwi.

„Poziom matematyki i informatyki w Oksfordzie nie jest wcale wyższy niż na polskich uczelniach. Matematyka jest taka sama w każdym języku. Jednak te uniwersytety – Oksford i Cambridge – nie tylko uczą, ale też wychowują. Moim zdaniem to jest największa różnica między polskimi i brytyjskimi uczelniami” – powiedział PAP Krzysztof Bar z Uniwersytetu w Oksfordzie.

Jak wyjaśnił, możliwości rozwoju nie tylko pod względem naukowym, ale też osobowościowym, sportowym czy organizacyjnym w Oksfordzie są nieograniczone. „To jest też kwestia tradycji. Od stuleci misją Oksbridge (Oksfordu i Cambridge – PAP) było wychowywanie elity społeczeństwa brytyjskiego. Dlatego studenci mogą angażować się w działalność najróżniejszych stowarzyszeń czy np. grać w orkiestrze” – opisał Bar, prezes Oxford University Polish Society.

Jak przyznają młodzi Polacy studiujący w Oksfordzie również sama atmosfera miasta ma dla nich duże znaczenie. „To jest niesamowite, że mogę iść ulicą i myśleć: tędy szedł Oscar Wilde albo Tolkien. Na końcu korytarza budynku, w którym pracuję są sami nobliści i lordowie, a ja mogę nawet umówić się z nimi na kawę, jeśli tylko bym chciała” – podkreśliła inna studentka Oksfordu Joanna Bagniewska.

„Jestem mile połechtana, kiedy wyjeżdżam z Oksfordu i gdy ludzie dowiadują się, że studiuję na tej uczelni traktują mnie zupełnie inaczej. Oksford otwiera bardzo wiele drzwi” – dodała.

Jak wyjaśnił Krzysztof Bar, na jego uczelni studiują najlepsi z całego świata, „ludzie niesamowicie zdeterminowani”. „To nie jest wcale tak, że tutaj przyjeżdżają tutaj tylko studenci z bogatych rodzin. Są niezliczone przypadki osób z małych miejscowości, które przez wiele lat starały się by móc zostać tutaj przyjętym”- powiedział.

W jaki sposób zostać studentem Oksfordu? Aplikację trzeba złożyć już na początku trzeciej klasy liceum. „Chodziłem do liceum w Krakowie i pomyślałem, że byłoby fajnym doświadczeniem przejść przez taki proces rekrutacyjny. Przechodziłem przez kolejne etapy i około Bożego Narodzenia dostałem ofertę, czyli warunki które trzeba spełnić na maturze, by się dostać na uczelnię. Pomyślałem, że skoro doszedłem już tak daleko, to byłoby wielkim marnotrawstwem nie dać z siebie teraz absolutnie wszystkiego. To najlepsza decyzja jaką w życiu podjąłem” – zaznacza.

Jednym z największych zmartwień tutejszych studentów są koszty utrzymania. „Zakwaterowanie, wyżywienie i loty do Polski, to koszt około 5-6 tysięcy funtów rocznie – żyjąc dosyć rozsądnie, ale nie oszczędzając bardzo” – mówi Krzysztof Bar.

Łączenie studiów z pracą nie jest tak częste i popularne jak w Polsce. „Studenci Oksfordu nie mogą pracować w czasie roku akademickiego, chyba że mają specjalne pozwolenie. Zresztą i tak nie ma na to czasu” – wyjaśnił rozmówca PAP.

Można za to pracować w wakacje, albo wziąć kredyt studencki – około 9 tys. funtów rocznie – ale jego spłata bywa problematyczna, dlatego nie wszyscy decydują się na taki krok. W efekcie studenci często zdają się na pomoc rodziny.

„Spędziłem pół roku szukając agencji, która w jakimś stopniu mogłaby mi sfinansować studia. Wszyscy mówili bym źródeł finansowania szukał w Polsce, a w Polsce bym ich szukał tutaj” – przyznał Bar.

Więcej szczęścia miała Joanna Bagniewska, która na studia magisterskie otrzymała uczelniane stypendium. Studia doktoranckie podjęła dzięki stypendium jednej z polskich fundacji.

Większość polskich studentów i doktorantów w Oksfordzie deklaruje chęć utrzymywania kontaktu z rodzimą nauką albo powrót do Polski po kilku latach pracy w Wielkiej Brytanii. „Byłoby wielką nieuczciwością nie wykorzystać w Polsce ze zdobytych w Oksfordzie doświadczeń” – zaznaczył Krzysztof Bar.

„Mogłabym przyjechać do kraju i czekać aż praca mi spadnie z nieba, ale jest to trochę mało realne w przypadku zoologa. Najkorzystniejsze będzie stworzenie współpracy instytucjonalnej, w której jedną nogą byłabym na Wyspach Brytyjskich, a jednocześnie mogłabym przenieść rozwiązania i nową metodologię do Polski” – powiedziała Joanna Bagniewska.

W 2011 roku łącznie z kadrą naukową w Uniwersytecie Oksfordzkim uczyło się i pracowało około 200 Polaków. „My spotykamy się bardzo często, ale wzrost liczby studentów spowodował, że trudno znać wszystkich osobiście” – powiedział Krzysztof Bar.

Jedną z okazji do spotkania była konferencja „Science. Polish Perspectives”, która odbyła się w Oksfordzie między 19 a 21 października. Wzięło w niej udział blisko 150 polskich studentów i młodych uczonych studiujących na uczelniach brytyjskich, ale też w Austrii, Holandii czy Niemczech.

Z Oxfordu Ewelina Krajczyńska